Author: Aneta Brzozowska

Jak rozmawiać z dzieckiem o śmierci?

Bajka terapeutyczna o śmierci dla dzieci i dorosłych.

  • Mamo, nasz kotek nie chce się obudzić!

  • Na pewno, chodźmy to sprawdzić Ida.

    Weszły do pokoju mama i jej córka Ida, spojrzały na ulubione miejsce Mruczka- kochanego kota- fotel taty. Leżał tak zwinięty jakby spał, ale już nie oddychał.

    Ida poczuła niepokój- co się dzieje, to jej ukochany kot.

  • Czy da się go obudzić mamo?

  • Nie kochanie, wygląda na to że Mruczek umarł.

  • To znaczy, że już się nie obudzi?

  • Tak. Mruczek umarł, to znaczy jego serduszko przestało bić i zasnął już na zawsze.

    Ida się rozpłakała. Zaczęła szlochać, bardzo chciała obudzić kotka.

  • Ale ja chcę żeby on żył!!

  • Wiem, że to trudne dla Ciebie, dla mnie też. Jest mi bardzo smutno. Mama przytuliła Idę, chwilę razem siedziały.

  • Wiesz Mruczek był z nami bardzo długo. Teraz przyszedł jego czas. Będziemy musieli go pożegnać.

  • Wcale nie – ze złością, szlochając powiedziała Ida – to mój kotek. Nie zgadzam się.

  • Trudno ci się z tym pogodzić.

  • Dlaczego tak jest? Dlaczego Mruczek umarł? – z żalem pyta Ida.

  • Każdy się rodzi, potem żyjemy przez jakiś czas a potem umieramy. Tak mają zwierzęta i ludzie. Nasze ciało na początku jest młode, silne, jesteśmy coraz starsi, potem się starzejemy i nasze ciało ma coraz mniej sił i serce przestaje bić, przestajemy oddychać.

  • Mruczek nie oddycha i nie mruczy już.

  • Dokładnie tak.

    Ida cały czas jest przytulona z mamą. Płacze. Mamie też łzy lecą po twarzy. Mruczek był długo w rodzinie Idy i wszyscy bardzo byli z nim związani. Przygląda się mamie, widzi że jej też jest smutno, ale zaczyna się zastanawiać co teraz z Mruczkiem. Pamiętała jak kiedyś była na cmentarzu na pogrzebie babci.

  • Mamo czy my też zrobimy pogrzeb Mruczkowi?

  • Oczywiście, że tak.

    Ida znowu wybuchnęła płaczem. Miała poczucie niesprawiedliwości, że akurat jej kotek nie żyje i ogromny smutek.

  • Ja tak nie chcę!! – z płaczem woła Ida

    Mama przytula mocno. – Jest ci bardzo trudno, że nie będzie już z nami Mruczka, o którego dbaliśmy, kochaliśmy i troszczyliśmy się.

  • Jest wtedy tak smutno i tak źle..

  • Wiem, bardzo tęsknisz. Bardzo chcielibyśmy, żeby Mruczek był cały czas z nami. Ale nie mamy już na to wpływu. Możemy teraz pomyśleć jak pożegnać Mruczka.

    Ida z całą rodzinną zajęli się pogrzebem. Byli wszyscy razem, zakopali w ziemi i opowiadali jak kotek psocił, kiedy był mniejszym kotem. To był smutny czas. Mama i tata znali Mruczka zanim na świecie pojawiła się Ida i było im przykro, że nie będzie go już z nimi. Rodzicom było dużo łatwiej to zrozumieć niż Idze, która wciąż rozmyślała i była smutna z powodu śmierci Mruczka.

    Znajdowała czasem jego zabawki i po prostu zaczynała szlochać.

    Któregoś razu mama przytuliła córkę i powiedziała:

  • Wiesz, widzę że wciąż bardzo mocno tęsknisz za kotkiem.

  • Bardzooo, już nigdy nie będę chciała żadnego zwierzątka – w złości wykrzyczała Ida.

  • Mam pomysł… napiszmy list do Mruczka. Zaniesiemy go na jego grób, włożymy do ziemi.

    Ida trochę się zdziwiła – jak to? On to przeczyta?

  • Nie wiem, być może. Ale myślę, że nam to pomoże lepiej się poczuć.

  • Mhm, nie wiem co mogłabym napisać?

  • Pomogę Ci.

    Usiadły razem

  • Zacznij od Kochany albo Drogi Mruczku

  • Napiszę Mój kochany Kotku… – wpadła na pomysł Ida – Co dalej?

  • Spróbuj opisać co teraz czujesz, kiedy go z nami nie ma.

  • Może…. Czuję się smutna, bardzo za Tobą tęsknię. Kiedy znajduję Twoje zabawki to ciągle płaczę…

  • Teraz spróbuj opisać jaką chwilę najbardziej pamiętasz, wspólnej zabawy, albo głaskania, albo jeszcze jakiś psoty…

  • Wiem ….Pamiętam jak przychodził do mnie wieczorem kiedy tata czytał bajki i kotek kładł się obok mnie i mi mruczał do ucha.

Coraz więcej się przypominało takich chwil Idze i mamie, i co chwilę wybuchały śmiechem.

  • Wiesz chciałabym,a by Mruczek mógł się też tak bawić tam gdzie jest, żeby miał swoje ulubione smakołyki i żeby czasem w moim śnie mi mruczał do ucha.

    – I żeby miał wygodny fotel – dodała mama.

    Ida się uśmiechnęła i spojrzała na fotel, na którym znalazła Mruczka martwego.

    – Ale wiem, że teraz go już z nami nie ma – kontynuowała Ida – śpi tam pod ziemią, a jego dusza poleciała do nieba.

    Mama przytuliła Idę.

  • Czego mu teraz życzysz? – Spytała mama.

  • Życzę mu żeby dostawał dobre jedzonko i miał ciepłe łóżko jak moje i żeby był szczęśliwy.

    Chciałabyś jeszcze coś dopisać?

  • Nie, ale jeszcze zrobię rysunek jak łapie swoją kulkę i chcę dorysować myszki.

  • Ok. Jak skończysz zapakujemy list i zaniesiemy na jego grób.

    Ida jeszcze chwilę kończyła rysunek. Trochę łzy leciały, trochę się uśmiechała.

    Razem zaniosły list na grób kota. Ida była smutna.

  • Wiesz mamo, trochę już mi lepiej.

  • Cieszę się kochanie, że to pomogło. Wiem też, że pewnie jeszcze trochę czasu będziesz smutna i będziesz tęsknić z Mruczkiem, ale to z czasem minie. Będziesz go wspominać, ale nie będzie Ci już smutno jak teraz.

  • Jak umarła babcia, też napisałaś list?

  • Tak, i pamiętasz też byłam bardzo smutna. Ale z czasem smutek był mniejszy i w końcu mija. Teraz jak myślę o babci to już nie płaczę. Smutek był mi potrzebny, żeby mogła pogodzić się i pożegnać z babcią. Ciepło ją teraz wspominam.

  • Może teraz Mruczek siedzi z babcią – z uśmiechem mówi Ida.

  • Być może tak – odpowiada z uśmiechem mama.

Kilka słów dla rodziców jak rozmawiać o śmierci.

Temat śmierci, kiedy pytają nas o niego dzieci wywołuję podobne reakcje jak pytanie o to skąd biorą się dzieci. Czujemy zakłopotanie, choć innymi odczuciami wywołane.

W pierwszym odruchu często pojawia się trudność jak to opisać, aby pokazać temat mniej strasznie. Bo właśnie to najczęściej mamy w głowie – strach przed śmiercią. Boimy się śmierci, jako czegoś niewiadomego. Dziecku próbujemy to jakoś wyjaśnić na około, szukamy delikatnych słów, używamy różnych porównań, słów które trochę „zmiękczają” temat. Chcemy jakby trochę uchronić dzieci przed przykrymi emocjami związanymi z umieraniem.

Nie da się uchronić dziecka przed smutkiem, żalem, rozpaczą, tęsknotą związaną ze stratą.

Wszystkie opisane uczucie są częścią naszego życia, nie można się przed nimi uciec ani się ich pozbyć.

Czasem też myślimy, że mówiąc o śmierci przestraszymy dziecko. Jak pójdzie na pogrzeb, to będzie miało traumę. Często słyszę, „ jest za mały/a”, „ pójdzie za karę”, a w ogóle „po co to dziecku”.

A no po to, żeby mogło spokojnie żyć bez lęku i nauczyło się akceptować to co nieuchronne w życiu, miało tolerancję na niepewność i szczególnie po to, że kiedy straci kogoś bliskiego nie było to zaskoczeniem, traumą, smutkiem, którego nie da się ogarnąć.

Dzieci od samego początku traktują śmierć jako po prostu jakieś wydarzenie w życiu, sytuacja społeczna jakich wiele.

Dopiero nasze reakcje, przekonania na temat śmierci kształtują przekonania na jej temat u dzieci.

Jeśli nie rozmawiamy o tym, unikamy tematu, używamy enigmatycznych słów, zabieramy dziecku możliwość ważnej lekcji życia.

Co i jak mówić dziecku o śmierci:

  1. Mów fakty – np. ludzie umierają zazwyczaj starsi, nie ma określonego wieku, czasem umierają osoby młode, dzieci, kiedy są chorzy, albo zginą w wypadku. Czasem pytania dziecka o śmierć, są niczym pytania „jak produkuje się autobus?” Jeśli w Waszej rodzinie wierzycie w życie po śmierci, to powiedzcie, że „nasza wiara mówi o tym…”.

  2. Nazywaj rzeczy „po imieniu”- widząc gdzieś osobę martwą- mów jak jest „tak ta osoba już nie żyje, umarła” zamiast „usnęła, odeszła”. Używanie tego typu słów daje możliwość powrotu a przecież tak nie jest.

  3. Na pytanie, „czy ty też umrzesz mamo?”. Odpowiedz „tak, kiedyś umrę”.

  4. Kiedy w rodzinie umrze ktoś, weź dziecko na pogrzeb. Zgodnie z punktem 1 opowiedz co się dzieje. Dzieci mają mniejszą zdolność empatii, zatem poradzą sobie z uczuciami, które obserwuje u innych osób. Wystarczy, że opiszemy, np. „Ciocia nie zobaczy więcej wujka. Jest bardzo smutna i tęskni za nim.”

  5. Jeśli jest to osoba, z którą dziecko było blisko związane, tym bardziej zabierz je na pogrzeb. Pogrzeb jest ważnym momentem pożegnania. Jeśli tego nie ma, proces żałoby jest zatrzymany. Nie są możliwe kolejne jej etapy. Niestety wtedy utrudnia to mu pełne funkcjonowanie, może prowadzić do depresji. I zazwyczaj jako doroślejsze osoby mogą zrobić nam wyrzuty, że nigdy się nie mogły pożegnać. Nie przeżyta żałoba zazwyczaj jest możliwa dopiero w procesie terapii.

  6. Kiedy dziecko straci zwierzątko, absolutnie weź to na poważnie. Nie używaj słów „będziesz mieć następne”, „przestań płakać to tylko zwierzątko”. Lepiej przeżyj z dzieckiem tą stratę od początku do końca. Zaakceptuj uczucia i nie bój się smutku i żalu dziecka – one są ważne. Zrób pogrzeb, napiszcie list jak wyżej. Umiejętność radzenia sobie ze stratą to bardzo ważna umiejętność.

  7. Kiedy dziecko straci bliską osobę, absolutnie nie blokuj żadnych uczuć. Rozmawiaj zgodnie z powyżej opisanymi punktami.

  8. Ogólnie pomyśl jak przeżywa się śmierć w Twojej rodzinie? Zastanów się jakie masz przekonania na ten temat zanim zaczniesz odpowiadać na nie dziecku. Jakie Ty sam masz doświadczenia ze śmiercią, jak to przeżyłeś/aś i jak ewentualnie chciałbyś/łabyś aby było.

  9. Pamiętaj, że dzieci w sposób pośredni widzą ciągle śmierć w bajkach, grach komputerowych, filmach – tam ciągle ktoś ginie.

  10. Korzystaj z książek, bajek, które w sposób łatwy, jasny konkretny opisują śmierć.

Ciekawy tekst? Udostępnij go innym!