Radzenie sobie ze złością u dzieci

Krzyk, spazmy, rzucanie przedmiotami, rzucanie się na podłogę, płacz to niektóre z przykładów zachowań dzieci, którym puściły hamulce. Złość została uwolniona i przejęła kontrolę nad myśleniem i zachowaniem, jest nie do zatrzymania.

Z perspektywy psychologii lepiej wyrzucać z siebie trudne emocje niż je w sobie kumulować.

Dlatego też rodzicu jeżeli Twoje dziecko ma niekontrolowane napady złości to prawdopodobnie będzie wykazywać mniejsze skłonności do zachowań autoagresywnych (samookaleczenie, nerwice).

Teraz tylko lub aż trzeba pomóc mu okiełznać złość, aby przeżywało ją w sposób cywilizowany, społecznie akceptowalny. Ze złością nie radzą sobie zarówno małe dzieci, jak również nastolatki a także dorośli. Pierwszym krokiem do pracy nad złością jest obserwacja. Być może spektakularne napady złości pojawią się w określonych okolicznościach. Zmęczenie, duża ilość atrakcji – wizyta u babci, emocjonująca gra czy film mogą zmniejszać odporność dziecka na frustracje. Okazuje się wtedy że jakaś obiektywnie błaha trudność daje początek wielkiej awanturze. Dlatego też gdy dziecko zdaje się być przemęczone lub zbyt podekscytowane atrakcjami dnia należy spróbować je wyciszyć – wspólny spacer, nastrojowa muzyka, spokojne czytanie czy też przytulanie mogą pomóc. To nie jest czas na szalone harce czy też odrabianie prac domowych albo egzekwowanie obowiązków. Jeżeli widzimy że nasza pociecha jest na tzw. „krawędzi”, na ile pozwolą okoliczności odpuśćmy mu tego wieczora, nie wzmagajmy napięcia.

Trudno jednoznacznie powiedzieć co ma robić rodzic w sytuacji spektakularnego wybuchu gniewu. Na pewno dziecku nie pomoże krzyk i złość rodzica oraz ciągłe pytania dlaczego się tak złościsz lub umniejszanie jego stanu. W tym momencie dziecku puściły hamulce, ono nie kontroluje siebie, często później nie pamięta co mówiło, co robiło.  Jego mózg przełączył się w tryb walcz lub uciekaj. Dziecko nie słyszy co do niego mówisz. Zdarza się, że w złości wykrzykuje coś niemiłego na temat rodziców, siebie, rodzeństwa. Nie należy brać tych słów do siebie. Weź kilka głębokich oddechów. Przede wszystkim zachowaj spokój, to czego potrzebuje teraz Twoje dziecko to bezpieczny, spokojny dorosły. Czasem pomaga uświadomienie sobie, że właśnie naszemu kochanemu dziecku puściły hamulce, jest bezbronne i wyrzuca z siebie co tylko mu wpadnie w ręce. Nie ma w tym zachowaniu ani złych intencji, ani chęci wyrządzenia komuś przykrości, po prostu dziecko zagubiło się w swoich emocjach. Jeżeli jest możliwość niech działa „spokojniejszy” w danym momencie rodzic. Nawiąż kontakt z dzieckiem, spróbuj je uspokoić, przywrócić do realnego świata. Wyłącz telewizor, radio, przygaś światło, wyjdź z głośnego pomieszczenia, otwórz okno aby wpuścić powietrze, podaj ukochaną przytulankę. Niektóre dzieci potrzebują izolacji – na przykład bycia samemu w pokoju, inne wolą być z rodzicem. Należy być uważnym na zachowanie dziecka, zabezpieczyć je przed samym sobą. To nie jest czas na dyskusje. Jeżeli jesteście w miejscu publicznym, należy wyprowadzić, wynieść dziecko w ustronne miejsce. Warto zaproponować dziecku przytulenie, szklankę wody. Gdy dziecko się uspokoi nie należy pytać dlaczego doszło do napadu złości. Dziecko nie będzie potrafiło odpowiedzieć na to pytanie bo rzeczywiście nie wie. Być może jedyne słuszne okaże się zapewnienie, że je kochamy i przytulenie.

W życiu codziennym warto mówić o przeżywanych emocjach, więcej w artykule Kierunek emocje. Warto pokazywać jak można przeżyć złość w sposób społecznie akceptowany. Niech dziecko wie że emocje są w życiu jego rodziców i też muszą się z nimi zmagać. Pomocna w mówieniu o emocjach może okazać się książeczka-ćwiczenia „Garść radości, szczypta złości”, która systematyzuje dziecku ale i dorosłym wiedzę o przeżywanych emocjach. Rodzicu pokaż, że mówienie o trudnych emocjach pomaga, jak nie możesz wytrzymać ze złości potup nogami, podrzyj kartkę.

Gdy dziecko Cię zdenerwuje nazwij i powiedz mu o tym co Cię konkretnie złości, zamiast podnosić na nie głos. Pokaż jak ty sobie radzisz ze złością – tupnij nogą, weź kilka głębokich oddechów, napij się wody.

Łatwiej pozbyć się małej złości niż nagromadzonych negatywnych emocji z całego lub kilku dni. Być może warto przyjrzeć się co dziecko złości i zastanowić się jak można tym sytuacjom zaradzić – może można ich uniknąć albo co lepsza znaleźć na nie rozwiązanie. Luźna rozmowa z dzieckiem np. podczas spaceru na temat najczęstszych przyczyn jego złości, postawienie się w jego sytuacji, a następnie omówienie sposobów rozwiązania tej sytuacji może być dla dziecka bardzo pomocne w przyszłości.

Czasami oprócz własnych oddziaływań warto wspomóc się działaniami profesjonalistów czy to psychologa dziecięcego na indywidualnej psychoterapii dziecka czy też na grupowych treningach kontroli złości, treningach umiejętności społecznych lub grupach terapeutycznych.

Jeśli dziecko stworzy sobie bogate zaplecze metod radzenia sobie ze swoją złością w sposób akceptowany społecznie to zyska poczucie, iż jest w stanie samo poradzić sobie w trudnej sytuacji. Motywacja do podejmowania nowych wyzwań automatycznie wzrośnie.

Print Friendly, PDF & Email

Julita Kulik

Jestem współzałożycielką GAJ-u. Od wielu lat pracuję z dziećmi oraz młodzieżą. Mam nadzieję, że moje artykuły bedą dla Państwa - rodziców, opiekunów, inspiracją oraz wskazówką do działań wspierających Wasze dzieci w rozwoju, pokonywaniu trudności. Sama bedąc rodzicem, rozumiem że nie da się pelnić tej roli perfekcyjnie, uczymy sie naszych dzieci cały czas.
Julita Kulik

Latest posts by Julita Kulik (see all)

Udostępnij na:
Facebook
Facebook
RSS
Twitter
INSTAGRAM

Ciekawy tekst? Udostępnij go innym!