Lęk u dziecka – jak wspierać dziecko

Dzieci są bardziej lub mniej skłonne do reagowania lękiem. W zasadzie od wczesnego dzieciństwa można zauważyć które dziecko raczej ostrożnie poznaje świat, a które odważnie czasem wręcz nierozważnie bierze świat całymi garściami. Wiele zależy od biologii i odporności układu nerwowego, jednakże nie można zapomnieć o czynnikach środowiskowych. Bliscy maja ogromny wpływ na kształtowanie się tendencji to interpretowania doświadczanych przez dziecko zdarzeń.

Dziecięcy układ nerwowy cały czas się rozwija. Ma swoje lepsze i gorsze momenty. (Piszę o tym w artykule Kryzys a rozwój dziecka). W przeciągu pierwszych 10 lat życia dzieci od stanu chaosu i nierozumienia emocji przeistaczają się w złożoną istotę emocjonalną.  Niektóre lęki zdaja się być przypisane do wieku, pojawiają się nagle i niespodziewanie po jakimś czasie po prostu znikają. O lękach rozwojowych można przeczytać w artykule Lęk u dziecka – lęki rozwojowe.

Bardzo ważne jest jak dorośli reagują na dziecięce lęki. Niestety zdarza się, iż właśnie interwencja dorosłego powoduje utrwalenie lęku lub wzmacnia u dziecka zachowania unikowe. Większość psychologów jest zgodna, że na lęki nie jest dobra tzw. terapia szokowa – boi się wody, wrzućmy go do głębokiej wody, boi się psów kupmy mu rottweilera. Tego typu działanie raczej utrwali lęk niż go zniweluje. Zdecydowanie lepiej wybrać metodę „małych kroków”, stopniowo oswajać z sytuacją, która wywołuje lęk. Jeśli dziecko boi się wody to pozwolić bawić się przy brzegu, następnie brodzić po płyciźnie, pływać w kole razem z mamą, dając tyle czasu ile potrzebuje dziecko. Swego czasu mój dziewięciomiesięczny wtedy syn wystraszył się prysznica i zaczął bać się już samego przebywania w wannie. Gdy tylko zbliżała się kąpiel i brałam go do łazienki zaczynał histerycznie płakać. Zaczęliśmy małymi krokami – 30minut w suchej wannie z zabawkami i mamą. Następnego dnia kąpiel z mamą w wannie – trochę się opierał ale już nie płakał bo miał przy sobie bliska osobę. Po czterech dniach lęk przed wanną i prysznicem całkowicie zniknął, a synek do tej pory jest entuzjastom kąpieli.

Nie należy okazywać zniecierpliwienia jeżeli dziecko nie jest w stanie pokonać swoich lęków w takim czasie jak sobie założyli rodzice. Najkorzystniej jest spróbować zrozumieć lęk dziecka, nie wyśmiewać się z niego, nie zawstydzać przed innymi. Najprawdopodobniej Wasze dziecko z danego lęku wkrótce wyrośnie. Pomocne w radzeniu sobie z dziecięcymi lękami ( na przykład przed dentystą, szpitalem a nawet śmiercią bliskiej osoby) mogą być Bajki terapeutyczne M.Molickiej. Natomiast jeżeli dziecku śni się jakiś koszmar można wspólnie z nim go dokończyć – dziecko może wymyślić jak pokona złego ducha. Jeżeli dziecko boi się puścić rodzica do pracy to proszę zabrać je do pracy i pokazać gdzie znikacie na 8 godzin w ciągu dnia, co robicie, pokazać zdjęcie dziecka na biurku.

Unikanie całkowicie przez dzieci sytuacji lękowych przynosi dziecku ulgę, co automatycznie nagradza a co za tym idzie wzmacnia takie zachowanie. Czasami sami rodzice są lękowi, unikają pewnych ludzi i sytuacji, dzieci to widzą i uczą się, że unikanie jest najlepszym spscare-1439811osobem na rozwiązanie sytuacji trudnych, niezręcznych. Rodzice pamiętajcie, że opisując świat jako pełen zagrożeń, trudności, straszycie dzieci. Warto od czasu do czasu przyjrzeć się komunikatom jakie kierujemy do dzieci, być może sami prorokujemy katastrofę. Warto zamienić „nie biegaj bo się przewrócisz” na „biegaj uważnie i patrz raz pod nogi, raz przed siebie”; gdy odbieramy telefon od dziecka zamiast „co się stało?” powiedzieć „co tam? / co słychać?”. Bardzo ważne jest aby unikać straszenia dzieci w celu wymuszenia jakiegoś zachowania – „idź spać, bo przyjdzie cyganka i cię zabierze” albo „zachowuj się grzecznie bo przyjdzie pan policjant i cię ukarze”. Umówmy się u mało lękowego dziecka być może raz czy dwa ta groźba zadziała, za trzecim okaże się, że kłamaliśmy bo ani cyganka ani policjant się nie pojawią. Natomiast u dziecka skłonnego do lęków uraz i strach mogą zostać na dłużej, a nawet rozszerzyć się na inne sytuacje na przykład „nie zostanę w domu sam, bo przyjdzie cyganka i mnie zabierze”.

Bardzo ważne w rozwoju dziecka jest wzmacnianie jego mocnych stron oraz pokazywanie, że nawet jak coś się nie uda można próbować dalej. Dlatego korzystnie jest chwalić nawet minimalne postępy w działaniu dziecka  oraz  stawiać mu nowe adekwatne do umiejętności wyzwania. Zauwazać i wzmacniać zachowania, które świadczą o zaradności dziecka.  Warto też pokazywać na sobie, że ponosimy porażki, podejmujemy dalsze próby, uczymy się i w końcu osiągamy sukces lub nie. Rozmawiać jak można rozwiazać dany problem, robić wspólną burzę mózgów, w ktorej nawet najbardziej dziwny pomysł jest brany pod uwage.

Im starsze dziecko tym kontrola rodzicielka nad jego życiem powinna być mniejsza, należy małymi krokami oddawać decyzyjność dziecku. Zaczynając od wyboru tego co chce zjeść (na przykład bardzo modna metoda żywienia niemowlaków BLW) poprzez trening czystości, samodzielne ubieranie, czy samodzielne chodzenie do szkoły, po wyjście na całonocną imprezę nastolatka. Z doświadczenia terapeutycznego jak i osobistego widzę, że dużo lęku jest w nas rodzicach, bo dzieci to nasze największe skarby, które chcemy uchronić przed tym co złe. Niestety budowanie takiego parasola ochronnego generuje szereg trudności w życiu dorosłym. Dziecko w swoim rozwoju dąży do samowystarczalności.

Kiedy z lękami warto udać się do psychologa? Na pewno gdy dziecko odczuwa stały, nierealistyczny, nadmierny lęk niezwiązany z żadna konkretną sytuacją. W sytuacji gdy dziecko obsesyjnie wykonuje jakaś czynność (na przykład myje ręce) jest to czasochłonne i utrudnia mu życie. Jeżeli dziecko stale, nadmiernie obawia się, że stanie się coś złego bliskiej mu osobie i nie jest w stanie się z nią rozstać. Psycholog może również wesprzeć dziecko i rodziców w pracy nad wyciszeniem lęków rozwojowych lub sytuacyjnych, które trwają zbyt długo i zaczynają utrudniać dziecku życie.

Źródło:

F.L.Ilg; L.B.Ames; S.M.Baker „Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy”

P.C.Kendall „Zaburzenia okresu dzieciństwa i adolescencji. Techniki terapeutyczne dla profesjonalistów i rodziców”

/fot.freeimages/

Print Friendly, PDF & Email
Julita Kulik

Julita Kulik

Jestem współzałożycielką GAJ-u. Od wielu lat pracuję z dziećmi oraz młodzieżą. Mam nadzieję, że moje artykuły bedą dla Państwa - rodziców, opiekunów, inspiracją oraz wskazówką do działań wspierających Wasze dzieci w rozwoju, pokonywaniu trudności. Sama bedąc rodzicem, rozumiem że nie da się pelnić tej roli perfekcyjnie, uczymy sie naszych dzieci cały czas.
Julita Kulik

Ostatnie wpisy Julita Kulik (więcej)

Udostępnij na:
Facebook
Facebook
Google+
Google+
http://gajterapii.pl/lek-u-dziecka-jak-wspierac-dziecko/
RSS
Twitter
INSTAGRAM

Ciekawy tekst? Udostępnij go innym!