Jak przygotować dziecko na psychoterapię

Jak przygotować dziecko na psychoterapię? Jak powiedzieć dziecku, że idzie do psychoterapeuty, to ostatnio częste pytanie rodziców. Dużo dzieci i młodzieży w ostatnim czasie potrzebuje pomocy psychologa, psychoterapeuty czy też psychiatry.

Przyczyn jest dużo i o wpływie „dzisiejszych czasów” na nasze zdrowie psychiczne można pisać dużo. Tutaj skupimy się na tym momencie, kiedy usłyszycie, że wasze dziecko powinno skorzystać ze specjalistycznej pomocy psychologicznej.

Z reguły z młodszymi nie ma większych trudności, bo mamy większy wpływ, bierzemy za rękę i idziemy. Ze starszymi jest trochę trudniej, bo jak powiedzą „nie” to siłą nie da rady. Bywa, że rodzice posłużą się szantażem i zabiorą telefon. Dość skuteczna metoda, ale zazwyczaj to  informacja, że to rodzice bardziej potrzebują pomocy niż samo dziecko.

Ale można też inaczej tak zwyczajnie pogadać i opowiedzieć dlaczego to jest ważne.

Co ważnego w swojej głowie musi mieć rodzic?

Po pierwsze uświadomić sobie to ja jestem dorosły i ze względu na różne doświadczenia znam też konsekwencje, których moje dziecko może nie znać. 

Druga myśl – to ja jestem rodzicem, który jest odpowiedzialny za swoje dziecko.

I wierzę, że proszenie o pomoc psychologa, psychiatrę, psychoterapeutę to nic złego.

Jak to może wyglądać?

Przede wszystkim mówicie prawdę. 

Mówcie fakty- co widzicie i dlaczego was to niepokoi.

W spokojnym momencie (nie w trakcie kłótni). 

Kiedy macie czas i w trakcie rozmowy bądźcie skupieni na dziecku.

Przyznajcie, że czasem nie potraficie sami pomóc.

Sami skorzystajcie z pomocy.

O umówionej wizycie uprzedźcie dziecko wcześniej, przynajmniej 2 – 3 dni wcześniej.

Co ważnego musicie powiedzieć swojemu dziecku?

Oto przykłady, z których możecie skorzystać –  wersja dla nastolatków:

Widzę ostatnio, że chodzisz smutny/a. Często płaczesz, przestałeś/aś spotykać się z kolegami/koleżankami. Masz też niższe stopnie, mówiłeś/aś też, że nie możesz się skupić.

Martwię się, czy wszystko jest w porządku. Nie wiem czy sam/sama umiem Ci pomóc. Czy może potrzebujesz pomocy kogoś poza nami.

Chcę żebyśmy poszli do psychologa/psychoterapeuty/psychiatry. 

Byłam/em/liśmy na pierwszym spotkaniu, dowiedziałam się ważnych rzeczy, ale teraz pora na Ciebie. 

Pani/Pan chce poznać Ciebie, poznać twój punkt widzenia. Jak Ty widzisz swoją sytuację.

Potem spotkamy się wspólnie i ustalimy co możemy zrobić dalej.

Proponuję przyszły tydzień, czwartek lub piątek.

Czego można się spodziewać?

Tak jasne, to dobry pomysł. Albo i pomiędzy może się wkraść bunt, “nigdzie nie idę”, “sam się lecz”, “nie jestem wariatem”, “nie przesadzaj, dorastam”, “wszyscy mają problemy”.

Wysłuchaj, zadawaj pytania otwarte: co o tym myślisz? Jak ty myślisz?

 Możemy razem wybrać osobę, która Ci odpowiada? Może twoi znajomi kogoś polecą? 

(Niestety tak, dużo nastolatków korzysta z pomocy psychoterapeuty).

A wersji dla młodszych…będzie całkiem podobnie 

Pani w szkole mówi, że bawisz się ostatnio sam/a. Trudno Ci wybrać kogoś do pary. Jesz mniej niż zwykle. Zatykasz uszy, kiedy dzieci się bawią wspólnie. Nie chcesz siedzieć w kole.

Martwię się czy wszystko u Ciebie w porządku. 

Chciałbyś bawić się z innymi dziećmi? Chciałbyś poczuć się lepiej?

Zastanawiam się jak się czujesz w przedszkole/szkole.

Umówiłam nas na rozmowę do psychologa/terapeuty, który pomaga rozwiązać takie sytuacje. To jest osoba, która potrafi zrozumieć co się z nami dzieje. Może też nauczyć nas czegoś nowego, np. co zrobić kiedy, ktoś zajął nam miejsce w kole.

Ja byłam/em/liśmy i rozmawialiśmy o tym co możemy zrobić dla Ciebie.

Pani/Pan chciałaby Cię poznać i usłyszeć twoje zdanie.

Będzie z Tobą rozmawiał, bawił się, może w coś zagracie. 

Możesz opowiedzieć jak się bawisz w przedszkolu, co ci się tam podoba, a co nie. 

Może znajdziecie rozwiązanie i nam podpowie co jeszcze możemy się nauczyć.

Co jeśli jest na odwrót?

„Mamo/ tato zapiszcie mnie do psychoterapeuty? Potrzebuję z kimś pogadać.”

Zapiszcie. 

To oznacza, że Wasze dziecko ma problem, którego nie chce poruszać z Wami. Nie odbierajcie tego jako brak zaufania (choć i tak może być). Powodem może być to, że wie, że mu nie potraficie pomóc. Chce Was chronić przed trudnymi emocjami i wie, że tego nie udźwigniecie. Zareagujecie zbyt gwałtownie, współczująco itp. A potrzebuje szerszej perspektywy bez nadopiekuńczości i moralizowania.

Psychoterapeuta i tak będzie z Wami rozmawiał i co Ważnego musicie usłyszeć to Wam powie.

Czego nie warto robić?

Podstępem zawieźć dziecko, nie mówiąc dokąd jedzie.

Nie powiedzieć mu po co jest ta wizyta.

Powiedzieć, że wszystko tam jest tajemnicą. Otóż nie wszystko: jeśli coś zagraża zdrowiu i życiu, to nie jest tajemnicą. W takich sytuacjach mogą być nawet powiadomione odpowiednie służby, np. policja.


To nie jest łatwy moment. Dzieciaki są obecnie bardzo świadome wielu rzeczy, czasem świetnie widzą co nie działa i czego potrzebują. Im bardziej szczerzy jesteśmy z nimi, tym większa szansa, że skorzystają.

 

Print Friendly, PDF & Email
Aneta Brzozowska
Latest posts by Aneta Brzozowska (see all)